W Befado wierzymy, że dobro dzieci jest najważniejsze, dlatego nie wahamy się okazywać pomocy. Już po raz kolejny wsparliśmy niesamowitą inicjatywę społeczną Pani Moniki Jaskólskiej “Nie wypada nie pomagać”.

Jeśli jeszcze o niej nie słyszeliście – czas nadrobić zaległości! Akcja ma na celu zebranie funduszy dla Szpitala Pediatrycznego w Bielsku-Białej. Pierwsza edycja skupiała się na zakupie łóżek, z których korzystać będą rodzice czuwający w nocy przy łóżeczkach swoich dzieci. Przeznaczeniem drugiej, trzeciej i czwartej edycji akcji jest zbieranie pieniędzy na wyposażenie sal terapeutycznych.

Inicjatywę wspiera duże grono znakomitych osób mi.in. Tom Hanks, Rafał Sonik, Kinga Rusin, Paweł Golec, Piotr Gruszka, Monika Pyrek, Christof Innerhofer, Łowcy.B, Kajetan Kajetanowicz oraz oczywiście Befado.

Jeśli i Wy macie chęć okazać pomoc, zerknijcie na Facebooka “Nie wypada nie pomagać”, gdzie znajdziecie wszystkie szczegóły! ❤

 

(0)

Każda okazja jest dobra, by się poruszać, dlatego kiedy dzieci przebywają na podwórku, warto inicjować zabawy, które nie tylko umilą czas i wprawią w dobry nastrój, ale i pozytywnie wpłyną na rozwój prawidłowej postawy dziecka. Brzmi nieźle prawda? Oto 7 pomysłów na zabawy na świeżym powietrzu.

 

Zabawy na świeżym powietrzu są super!

Gry i zabawy ruchowe są bardzo ważne w rozwoju dziecka, a te na świeżym powietrzu są wręcz nie do przecenienia. Badania dowodzą, że zabawy na dworze hartują i wzmacniają odporność, a i wspomagają prawidłowy rozwój dzieci na wszelkich możliwych płaszczyznach, w każdym zakresie.

 

Regularna aktywność fizyczna poprawia przemianę materii i krążenie, zwiększa wydolność oddechową, poprawia mineralizację kości, kształtuje prawidłową postawę. Dzięki niej dzieci są zdrowsze i bardziej sprawne.

Kilka minut spędzonych na dworze to trening, który buduje siłę, poprawia koordynację ruchową, doskonali sprawność i gibkość – i to od stóp do głów. Co nie mniej ważne – ćwiczy umysł, rozbudza fantazję, podnosi samoocenę i uczy współpracy w grupie. Dlatego zachęcajmy je do wychodzenia na podwórko i stwarzajmy jak najwięcej okazji do ruchu.

 

7 pomysłów na zabawy na świeżym powietrzu, które pozytywnie wpływają na rozwój prawidłowej postawy dziecka

Zabawy, które polecamy Waszej uwadze, są bardzo różne – niektóre wykorzystują proste gadżety, takie jaki piłka czy patyk, inne nie potrzebują żadnego wsparcia. Wiele z nich możesz zainicjować nawet wtedy, kiedy na podwórku nie ma innych, chętnych do wspólnej zabawy, dzieci. Łączy je jedno – wszystkie są super fajnymi i wesołymi aktywnościami ogólnorozwojowymi.

Zabawa 1. Tor przeszkód

Ustaw tor przeszkód – wykorzystaj zarówno naturalne „konstrukcje” (np. drzewa, drabinki czy kałuże), przydadzą się też patyki, kartony i inne przeszkody. Warto postawić na bezpieczeństwo, tj. takie przeszkody, z którymi bliskie spotkanie nie wyrządzi krzywdy.

Zadanie jest proste – należy pokonać wyznaczoną trasę w jak najkrótszym czasie. Jeśli dziecko ma towarzysza zabawy – urządźcie wyścigi. Jeśli nie – mały zawodnik może pokonywać samego siebie. Ty z kolei możesz urozmaicać biegi i podnosić „poprzeczkę” – podskoki na jednej nodze czy stawianie nóg stopa za stopą powinny załatwić sprawę.

Zabawa 2. Zabawy z piłką

Gry i zabawy z piłką wspierają nie tylko ogólną koordynację ruchową dziecka, ale i ćwiczą refleks. Dodatkowo w czasie gier zespołowych dziecko poznaje także swoje możliwości oraz uczy się przestrzegania zasad.

Weźmy grę “Zbijak”. Zabawa jest stara jak świat i polega na wyeliminowaniu przeciwników – dwoje dzieci, stojących naprzeciwko siebie, rzuca na przemian piłką w taki sposób, aby trafić nią dzieci znajdujące się między nimi. Jeśli dzieci jest zbyt mało, „Zbijak” może przeistoczyć się w grę w „Głupiego Jasia”. W tej grze z kolei chodzi o to, by osoba, która w drodze losowania została „Jasiem”,  złapała piłkę, którą rzucają do siebie pozostałe dzieci.

Zabawa 3. Przeciąganie liny

Do tej zabawy potrzebna jest dość długa lina i co najmniej 2 zawodników. Ponieważ dzieci kochają zawody i współzawodnictwo, zabawa ta jest hitem na wielu imprezach plenerowych. Dlaczego więc nie zorganizować jej na podwórku?

Konkurencję można przeprowadzić zarówno wtedy, kiedy jest dwoje dzieci, jak i więcej osób – wówczas formujemy dwie drużyny. Każda z drużyn łapie za swój koniec liny.

Na sygnał start każda drużyna próbuje środek liny (zaznaczony np. wstążką albo sznurkiem) przeciągnąć na swoją stronę (środek wyznacza linia, narysowana na podłożu bądź np. położony patyk). Wiadomo, kto wygrywa, prawda?

Zabawa 4. Poszukiwanie skarbów

Na podwórku ukryty jest skarb – trzeba wyruszyć na wyprawę, by go odszukać. Przydadzą się podpowiedzi (zimno-cieplej-ciepło-goraco), mapy i wskazówki (np. karteczki z podpowiedziami, krótkie zagadki). Tu trzeba podbiec, tu schylić sie pod krzaczek, a tu wspiąć na palce. Gimnastyka dla ciała i umysłu gwarantowana. Czas start!

Zabawa 5. Berek

Berek goni pozostałych uczestników zabawy. Kto zostanie dotknięty, zostaje berkiem – wiadomo. Zabawę można zmodyfikować np. w zalezności od liczby uczestników. Gdy dzieciaków jest więcej, można pokusić sie o wersję z zamrażaniem, czyli złapana osoba staje nieruchomo i czeka, aż ją ktoś dotknie, czyli odmrozi. Można też narzucić zasadę gonienia innych skacząc na jednej nodze czy idąc stopa za stopą.

Zabawa 6. Chodzenie po linie

Do tej zabawy przyda się zarówno lina, jak i narysowana na podłożu linia czy niski krawężnik. Dziecko ma za zadanie pokonać wyznaczoną trasę. Ale żeby nie było tak łatwo, z każdym dystansem poprzeczka się podnosi. I tak trzeba przejść po linie (nad przepaścią) na palcach, na piętach, jak najszybciej czy z rękami w górze. Możliwości jest wiele.

Zabawa 7. Gra w klasy

Ta zabawa to klasyk – zna ją chyba każdy. Na chodniku, kredą, rysujemy planszę do gry. Składa się ona z 3 kwadratowych pól ułożonych w pionie (tułów), 2 kwadratowych pól umiejscowionych w poziomie (ręce), jest jeszcze kwadrat (szyja) i na końcu koło, które dzielimy na pół (głowa).

Elementy „ludzika” numerujemy – od 1 do 8. Zabawę rozpoczynamy rzucając kamyk na pierwsze pole. Gdy zawodnik trafi, skacze na jednej nodze po wszystkich – kolejno ponumerowanych – polach. Co ważne – na „głowie” wykonuje podskok z obrotem, a w drodze powrotnej musi przykucnąć, by wziąć kamyk.

Nadepnięcie linii, nie trafienie kamykiem na odpowiednie pole oznacza skuchę i stratę kolejki.

 

Bardzo ważne jest przy każdej aktywności, aby zwracać uwagę na dobrze dobrane buty, które pomogą w prawidłowym rozwoju i wzroście stóp.

————————–

Tekst powstał we współpracy z portalem www.babyboom.pl.

(0)

Buty, które nosi dziecko, nie powinny być przypadkowe. Ponieważ mały człowiek wciąż się rozwija, a i niemal bezustannie jest w ruchu, do wyboru obuwia, które będzie funkcjonalne, wygodne i bezpieczne, trzeba się przygotować.

 

Oto kilka wskazówek, jak wybrać buty na każdą porę roku

 

Fason butów, które kupujemy dziecko, by używało go na podwórku, zależy przede wszystkim od pory roku. I tak:

 

Buty na zimę

Zimą warto kupić dziecku śniegowce. Kozaki i inne modele – wysokie, na grubej podeszwie są zazwyczaj ciężkie i krepują ruchy – nie sprzyjają śnieżnym szaleństwom. Buty zimowe powinny być ciepłe, zrobione ze skóry bądź nowoczesnych wodoodpornych materiałów.

Nie muszą być wysokie – wystarczy, że będą sięgały nieco nad kostkę. Dobrze, by oplatały nóżkę na tyle mocno, by górą nie wpadał przez nie śnieg. Ważna jest podeszwa, która musi chronić przez zimnem. Istotne też, z jakich materiałów zrobiona jest wyściółka (musi wchłaniać pot).

 

Buty na wiosnę

Wiosna to sezon na obuwie lżejsze, bardziej lub mniej kryte. Doskonale sprawdzą się buty sportowe, dla dziewczynek balerinki i wszelkie inne modele pantofelków, dla chłopców – półbuty.

Na co warto zwrócić uwagę, wybierajac buty na wiosnę? Nie tylko na walory estetyczne, ale i profilaktyczne – usztywniany zapiętek, szeroki czubek i elastyczne spody, a także na materiał, z którego je uszyto – nie warto oszczędzać i kupować tych, które zrobiono ze sztucznych, nieprzewiewnych materiałów skóropodobnych.

 

Buty na lato

Lato to obowiązkowo lekkie, przewiewne sandały. Nie warto zakładać dzieciom klapek czy japonek – najczęściej bowiem dziecko nie czuje się swobodnie i zamiast radośnie się bawić, chodzi, suwając nimi (chyba, że jest to chwila bądź krótki dystans – wtedy chodzenie w japonkach, a nawet drewniakach to doskonałe ćwiczenia dla stóp i nóg starszego dziecka). Warto, żeby sandały były lekkie, zapinane na rzepy bądź wsuwane – tak, by dziecko mogło samodzielnie je zakładać i zdejmować.

Buty na lato nie muszą mieć zabudowanej części przedniej, ale ważne, by miały lekko zabudowaną piętę bądź solidne paski (mała stopa musi być podtrzymywana, ale w sposób dynamiczny, czyli „zabezpieczenia” powinny poruszać się razem z nią). Ważny jest spód: podeszwa musi być wyprofilowana, a wyściółka – zapobiegać poślizgom spoconej stópki. Latem, na plaży bądź trawiastym podwórku, pozwalajmy dzieciom chodzić boso – to doskonały trening stóp, który wzmacnia mięśnie modelujące sklepienie stopy.

 

Buty na jesień

Jesień – ponieważ potrafi być kapryśna, warto mieć w szafie i trzewiki czy wyższe buty sportowe, i kalosze. Ważne, by buty były funkcjonalne, ale wygodne – nie mogą być ciężkie i bardzo zabudowane. Ważne, by chroniły przez zimnem i wilgocią – doskonale sprawdzi się skóra lub nowoczesne materiały wodoodporne (np. goretex). Nie mogą usztywniać stawów i krępować ruchów, a dziecko powinno móc je łatwo samodzielnie zdjąć i założyć. Najlepiej, by buty były nowe – nie używane przez inne dziecko.

 

A w jakim obuwiu warto chodzić w przedszkolu i szkole?

Buty, które dziecko nosi przez kilka godzin, będąc w szkole lub w przedszkolu, powinno być lekkie, nieco dłuższe niż stopa (o około 1 cm) i wygodne, by nie ograniczało swobody ruchów. Ważne, by było łatwe do samodzielnego założenia – warto zrezygnować ze sznurowadeł i zdecydować się na buciki wsuwane lub zapinane na rzepy.

Buciki powinny być przewiewne, uszyte z naturalnych materiałów – płótna czy bawełny. Dzięki temu łatwo dopasują się do stopy dziecka, nie będą jej obcierać i przegrzewać. Warto, by miało chłonna wyściółkę – skórzaną lub bawełnianą.

 

Na co jeszcze zwrócić uwagę?

Na co jeszcze zwrócić uwagę? Na to, by buty miały certyfikaty i spełniały wymogi butów profilaktycznych. By miały usztywniany, ale niezbyt twardy zapiętek i szeroki czubek (żeby nie uciskały ani stopy, ani paluszków). Nie mniej ważna jest podeszwa – powinna być elastyczna, dość miękka, koniecznie antypoślizgowa.

 

————————–

Tekst powstał we współpracy z portalem www.babyboom.pl.

(0)